Co mnie zaskoczyło w Krainie Kangurów…

Przybylam do Australii z Polski i oto moje piewrsze spostrzezenia:

-Powitania/czat – W Australii ludzie sa bardzo przyjazni I zagaduja nawet jak kogos nie znaja. To taka mila odmiana, I troszke inny obyczaj do naszego. W zasadzie kazda rozmowe zaczyna sie tutaj od zapyatnia “How is it going”(Jak leci, Jak sie masz) – nawet w bzinesie I w zawodowych rozmowach telefonicznych wypada tak zaczac konwersacje. Ludzie zagaduja w tramwajach, w samolotach, gdy widza ze szukasz czegos.

-Szczerosc– Duza roznica dla mnie jest ‚bezposredniosc’ lub szczerosc w kulturze Australijskiej. Europejczycy, szczegolnie my Polacy lubimy byc zawsze dosc bezposredni i szczerzy, ale tutaj w Australii jakby ‚nie wypada’ sie tak zachowywac. Wielokrotnie bylam swiadkiem takich sytuacji gdzie nasza szczerosc byla odczytywana w nieco inny sposob – niemalze jako dominacja lub zadziornosc. Mysle ze wiaze sie z to z typem kultury amerykanskiej gdzie nie wypada szczerze mowic o swoich problemach i odczuciach aby nie obarczac ‚zla energia’ drugiej osoby. Takie podejscie ma swoje plusy i minusy jednak korzenie kulturowe i wychowanie sa tutaj silniejsze;)

-Zycie na zewnatrz– W Australii panuje swietna pogoda przez wiekszosc czasu. Sloneczko swieci niemalze przez caly rok i to umozliwia spedzanie masy czasu poza domem, szczegolnie na plazach. Bardzo popularnym zwyczajem jest picie w klubahc i barach z ogrodkami. Panuje tez trend na aktywny tryb zycia sportowy. Masa Australijczykow uprawia sporty i trenuje, sporty wodne ciesza sie szczegolna popularnoscia.

Czytaj wiecej na moim blogu:
http://www.saltysinsofmartateresa.com/australia-vs-poland-co-mnie-zaskoczylo-po-przeprowadzce-do-krainy-kangurow/?lang=pl

Scroll to Top